"Patrzysz na mnie takim wzrokiem,że z tego wszystkiego aż płakać mi się chce. Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze". Nie brzmi jak słowa chrześcijańskiej piosenki, prawda? A jednak, i nie jedno zdanie nas jeszcze zaskoczy. Wyjdźmy ze stereotypu muzyki religijnej postrzeganej jako zimne dźwięki organów wypełniające ciemne kąty katedr. Chrześcijańska muzyka dawno rozbrzmiewa także poza kościołami, a organy przestają być jedynym godnym narzędziem uwielbienia Pana.

Wystarczy chociażby wejść na "Stronę Młodych Diecezji Tarnowskiej" by dowiedzieć się o aktualnych koncertach i posłuchać muzyki, którą młodzi chwalą Boga. Forma sztywnych dźwięków powoli odchodzi. Na scenę zaczęły wchodzić brzmienia gitar elektrycznych, rytm perkusji i mocny wokal. Dlaczego nie chwalić Pana każdą nutą, każdym dźwiękiem wychodzącym z krtani, a przede wszystkim rozpalonym sercem? Taka moc drzemie w zespołach młodzieżowych.. a muzyka, która trafia do młodych ludzi czyni cuda.
/arekmc